Malowanie twarzy cz.2

No i wybrałam swoje ulubione farbki do malowania twarzy:) Przedstawiam Wam farbki firmy Bruynzeel SAKURA. Nazwa nieciekawa ale farbki są super – świetnie kryją, nie uczulają, mają wyraziste kolory, szybko wysychają, nie rozmazują się i są dość wydajne:) Koszt takich farbek to ok.40zł.

Słyszałam, ze najlepszymi farbami do malowania twarzy są farby firmy Snazaroo, jednak koszt takich farb to ok.18zł za jeden słoiczek, więc niestety jeszcze ich nie wypróbowałam. Może kiedyś:)

A tutaj przedstawiam kilka zdjęć pomalowanych przeze mnie dzieci:) Ostatnio pomalowałam wszystkich na piratów i zrobiłam bitwę piracką na morzu – wyszło super!:)

Malowanie Twarzy

Jedna z największych atrakcji dla dzieci. Ja sama uwielbiam malować twarze i tatuaże! Mogłabym to robić cały dzień:) Malując dzieciom twarze trzeba jednak pamiętać o kilku ważnych rzeczach…

1. Zawsze trzeba zapytać rodzica/opiekuna o zgodę na pomalowanie twarzy i zrobić test czy dziecko nie jest uczulone na farbki

2. Malujemy czystymi pędzelkami i świeżymi farbkami dobrej jakości. No i właśnie tu może być problem… Jakie farbki są dobre do malowania twarzy? Najlepiej żeby po malowaniu nie „prześwitywały”, żeby były wygodne w użyciu i oczywiście żeby nie było na nie reakcji alergicznych. Ja sama, z doświadczenia, polecić mogę farbki firmy JOVI, Face Deco firmy AMOS i Face Colour. Przy czym, przy farbkach typu „szminka”, i tak zawsze używam pędzelków, które pozwalają mi na wykonanie dokładniejszych wzorów.3. Dziecko nie może mieć pomalowanej twarzy przez cały dzień, najlepiej zmyć malunek po jakimś czasie, jeśli nie chcemy żeby skóra dziecka zaczerwieniła się w miejscu naszego dzieła.

4. Po każdym użyciu farb trzeba je wytrzeć do sucha. Jeśli tego nie zrobimy, farby mogą spleśnieć i nadawać się będą do kosza.

A na koniec zamieszczam skromną galerię dzisiaj wykonanych malunków:) Przyznaję się, że wzory ściągałam ze zdjęć z internetu. Mam jednak sporo swoich, które co jakiś czas będę tu zamieszczać.

Mój ulubiony to dinozaur ze zmieniającą się paszczą:)

Urodzinowe zabawy cz.1

Fajnie jest, jeśli podczas całej imprezy znajdzie się osoba, która poprowadzi kilka zabaw z maluchami. Dzisiaj przedstawiam pierwszą część pomysłów na sprawdzone i zawsze udane zabawy na urodzinkach:) Nie wymagają one  specjalnych umiejętności czy długich przygotowań więc może je przeprowadzić każdy.

1. Odpakowywanie prezentu – mój HIT:)

Zabawa sprawdza się zawsze i wszędzie:) Wcześniej trzeba się trochę przygotować, jednak na prawdę warto poświęcić na to trochę czasu.

Przygotowanie: Bierzemy ulubioną czekoladę dzieci i pakujemy ją w papier do pakowania prezentów. Zawiązujemy wstążeczką. WAŻNE! Nie sklejamy papieru taśmą lub klejem! Następnie, zapakowany prezent pakujemy jeszcze raz i również zawiązujemy wstążką. Powtarzamy kilka razy (ja zazwyczaj mam ok. 6-8 warstw).

Przebieg zabawy: Dzieci siadają w kółeczku na podłodze i podczas gdy leci muzyka, podają sobie kolejno prezent. Gdy muzyka się zatrzyma, dziecko które akurat trzymało prezent, odpakowuje go znajdując… Kolejny prezent! Zaskoczenie i miny dzieci są niezapomniane:) Powtarzamy aż do momentu, gdy dzieci dojdą do czekolady. Otwieramy czekoladę i częstujemy wszystkich:)

Zamiast czekolady można zapakować inny prezent, np. notesik, książeczkę, batonik. Gdy w zabawie biorą udział małe dzieci, radzę jednak zostać przy wersji z czekoladą, którą można podzielić. Zdarzały mi się sytuacje, w których dzieci płakały, że nie wygrały prezentu, więc od tamtej pory zawsze zwracam uwagę na to, żeby każde dziecko zawsze dostawało jakiś drobiazg.

2. Głuchy telefon

Wszystkim znana ale zawsze fajna zabawa w powtarzanie hasła szeptem do ucha.

3. Rozpoznawanie smaków

Bardzo śmieszna zabawa wzbudzająca w dzieciach sporo emocji:)

Przygotowanie: Przygotowujemy tacę z małymi kawałkami owoców, warzyw, słodyczy, orzeszkami, płatkami itp. Możemy dodać też miseczki z płynnymi produktami. Moja propozycja to np.: banan, jabłko, płatki kukurydziane, nutella, marchewka, papryka, ogórek, winogrona, biała czekolada, miód, kisiel, budyń, jogurt. Produktów do wyboru jest mnóstwo:) Im starsze dzieci, tym „trudniejsze” i rzadziej spotykane smaki. Dobrze jest dowiedzieć się wcześniej od rodziców zaproszonych dzieci, czy któreś z nich nie jest przypadkiem na coś uczulone lub szczególnie czegoś nie lubi.

Przebieg zabawy: Tacę kładziemy w miejscu niewidocznym dla dzieci (możemy np. przykryć ją chustą lub czystą ściereczką). Ochotnikowi zawiązujemy oczy przepaską i upewniamy się, że nic nie widzi. Wybieramy jakieś jedzonko i władamy je łyżeczką dziecku do ust. Zadaniem malucha jest odgadnięcie po smaku, co to jest:) W razie problemów,  możemy poprosić dzieci bez przepaski o podpowiedzi np. czy jest to owoc, czy coś innego oraz jaki ma kolor.