Żonkile

 Wiosna wreszcie do nas dotarła!:) Proponuję przywitać ją pięknymi żonkilowymi obrazkami w słonecznym żółtym kolorze:)

Jak takie obrazki wykonać? Bardzo prosto! Potrzebne będą tylko:

  • tekturowe pudełko po jajkach
  • kolorowy papier
  • nożyczki
  • farby plakatowe – biała i żółta, pędzelki
  • dobry klej np. Magic (naprawdę jest magiczny! idealny:)

Z pudełka po jajkach wycinamy lub obrywamy tekturowe „stożki”. Ich krawędzie nie muszą być równe, można je później uformować na kształt falbanki. Następnie malujemy je białą farbą i zostawiamy do wyschnięcia. Część możemy zostawić pomalowaną na biało, a część pomalować później na żółto. Polecam jednak najpierw pomalować stożki na biało aby uzyskać wyrazisty świeży żółty kolor.Tak pomalowane „stożki” staną się środkiem naszych kwiatków.

Kiedy środki kwiatków będą schły, możemy zająć się przygotowaniem tła, łodyg i płatków żonkili. Z białego lub żółtego papieru (zależy od gustu) wycinamy kształt płatków kwiatka. Możemy najpierw narysować sobie kształt, który nam pasuje, a potem go sobie odrysowywać. Przyklejamy płatki oraz wyciętą zieloną łodygę na kartkę papieru, którą wybraliśmy jako tło i doklejamy środek kwiatka – gotowe:) Środek kwiatka można łatwo docisnąć do kartki drugą stroną kredki żeby się lepiej przykleił. Po zrobieniu obrazka można kombinować też z ramkami lub dodatkami, takimi jak motylki, słoneczko czy trawa. Ja jednak lubię taką tradycyjną wersję z samymi kwiatkami:)

Gazetowy kolaż

Prosty sposób na coś zabawnego, a zarazem pobudzającego wyobraźnię i rozwijającego kreatywność? Gazetowy kolaż!:)

Zajęcie fajne, bo nie wymagające prawie żadnych przygotowań – potrzebne nam będą tylko:

- gazety, których nie żal będzie nam pociąć

- nożyczki

- klej

- kartki białe lub kolorowe

Co robimy? Najpierw wycinamy z dziećmi różne obrazki z gazet – mogą to być części ciała, zwierzęta, rośliny, cokolwiek nam się spodoba. W dzisiejszej wersji razem z dziećmi z hotelu postawiliśmy na części ciała i układanie z nich różnych postaci ale zawsze można zrobić coś całkiem innego – wszystko zależy od nastroju i wyobraźni dzieci:) Zasada jest prosta – im śmieszniej i dziwniej, tym lepiej:)

A tak wyglądało końcowe dzieło Natalki, Mateusza i Patrycji (6,7 i 8 lat):