Zima zima zima, Pada pada śnieg!

Zima z dziećmi wcale nie jest nudna! Śnieg daje bardzo dużo możliwości zabaw - wykorzystajmy to, póki jeszcze jest:) Później będziemy żałować, że nie poszliśmy z dziećmi na sanki, albo nie ulepiliśmy bałwana. Dzisiaj przedstawiam kilka wszystkim znanych zabaw w śniegu:)

1. Lepienie bałwana

Każdej zimy obowiązkowo! Z roku na rok coraz większy i piękniejszy:) Można robić co roku bałwana tego samego wzrostu, co dziecko i robić im zdjęcia- wyjdą świetne zimowe pamiątki do rodzinnego albumu:)

2. Śniegowe zwierzątka/stworki

Zabawa w ulepienie zwierzątka lub postaci z bajki ze śniegu. Dziecko lub grupy dzieci mogą lepić wybraną przez siebie postać lub podpowiedzianą przez opiekuna/animatora. Na koniec dzieci zgadują, co kto ulepił:)

3. Bitwa na śnieżki

Ryzykowna, jednak fajna zabawa:) Świetnie sprawdzą się w zabawie obronne mury chroniące przed śnieżkami.

4. Obowiązkowe wyjście na sanki lub „jabłuszka”

Tutaj opis jest zbędny:) Jeśli ktoś nie ma sanek, zawsze zostają reklamówki, na których można zjeżdżać lub, jak się to robi na wsi, worki po ziemniakach wypełnione słomą- mój ideał do zjeżdżania (poznane dzięki mojej uroczej Koleżance;)! Zawsze jednak trzeba się upewnić, że górka z której zjeżdżają dzieci jest bezpieczna, czyli czy dzieci nie będą wjeżdżać na ulicę (nawet jeśli jest mało ruchliwa!), czy nie ma wystających korzeni, czy niespodziewanych „wyskoczni” i czy nie będą zderzać się z drzewami. Niby sprawa oczywista, jednak zawsze warto o tym wspomnieć.

A jeśli chcecie czegoś na prawdę niepowtarzalnego i super-fajnego, to polecam kolorowe igloo. Dużo pracy ale efekt niesamowity! Sama jeszcze nie próbowałam, ale może kiedyś… Link z instrukcją budowy: http://www.domosfera.pl/wnetrza/1,124115,13180306,Kolorowe_igloo__Jak_je_zbudowac_.html

We wszystkich zabawach trzeba pamiętać o ciepłych, nieprzemakających ubraniach, oczywiście o czapkach, szalikach i super mega ciepłych rękawiczkach:) No i najlepiej jeszcze o gorącej czekoladzie lub kakao po zabawie:) Żałuję, że nie mam zdjęć z zimowych zabaw, jednak niedługo odwiedzę mojego chrześniaka i siostrzenicę i mam nadzieję, że uda nam się zrobić bałwana:)

2 Komentarze

  1. Eh, to igloo mnie korci :D Mleka u nas idzie sporo, więc kartony by się znalazły ;) Myślę o wersji mini- dla dzieciaków ;)

  2. Koniecznie trzeba spróbować! Ale chyba rzeczywiście musi to być wersja nawet nie mini tylko „mini mini” bo zrobienie igloo ze zdjęcia zajęło podobno kilka tygodni… Ale mniejszą wersję można zrobić pewnie w kilka dni:)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.